Herbaciarnia „Manekin”

avatar
PisanieTemat: Herbaciarnia „Manekin”    Pon Gru 29, 2014 12:27 am

Herbaciarnia „Manekin”
Jeszcze kilkanaście lat temu ten parterowy budynek był kompletną ruiną, omijaną szerokim łukiem w obawie przed rychłym zawaleniem się pozostałości po dawnej kwiaciarni. Zimą pod koniec 1956 roku do miasteczka przybył młody, ledwie dwudziestotrzyletni dziedzic majątku Forsbergów wraz z miłością swojego życia. Pomimo początkowej niechęci miejscowej ludności, zatrzymał się w Måneström na stałe i podjął się wyremontowania lokalu, zmieniając go w przytulną herbaciarnię, przynoszącą zadowalające dochody.
Powrót do góry Go down
avatar

Umiejętności bojowe : IV
Skąd : Helsinki, Finlandia
Wiek : 31 lat
Jestem : za Sabatem
Czystość krwi : czysta
Status majątkowy : bogaty
Zawód : wytwórca myślodsiewni

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Herbaciarnia „Manekin”    Pią Mar 27, 2015 4:03 pm

Myśli wasze głośniejsze są niż być powinny. Wykrzykują z was, chociaż nie otwieracie ust, choć nie chcecie, by cokolwiek, co siedzi wam w głowach, wydostało się na zewnątrz – w innym razie nie kołtuniłoby się jedynie w środku. Podzielicie się tym między sobą. Później. Nie teraz, gdy jednak ktoś mógłby was usłyszeć, bo przecież najcichszy nawet szept w miejscach podobnych temu nigdy nie ujdzie uwadze pracodawców, spiskowców, plotkarzy. Przekleństwo poławiaczy myśli. To kara za zgłębianie tajemnic, którymi nikt z nikim dzielić się nie chce; za bycie zbyt wścibskim, za zabawę w boga. Wszelkie próby zamknięcia umysłu na lawinę nastoletniego szyderstwa kończą się fiaskiem. Tu nie tylko ściany mają uszy. Wasza frustracja przepływa przez blaty, wtapia się w porcelanę filiżanek, w szkło, tonie w wonnych naparach, miesza się z cząsteczkami powietrza uderzając coraz silniejszymi falami, raz za razem. Niemalże pozbawiając tchu. Z pokorą wbijam wzrok w lśniący blat, korząc się przed waszymi spojrzeniami, przed twoim uprzejmym uśmiechem. Mylisz się. Nie widziałaś jeszcze świata, ludzi nie poznałaś wcale. Suniesz po powierzchni mijających cię osobowości, wszystko biorąc za pewnik. Jakbyś świat był czarno-biały. Jakby brak mu było przejścia z jednego odcienia do drugiego; jakby pełen był kanciastych wzorów. Mylisz się. Dziś brak mi dumy – jakbym kiedykolwiek ją miał! Mylisz się. Szufladkujesz. Nie jesteś lepsza od wyobrażonego mnie. Zatem niech tak będzie. Nie moim zadaniem dzisiaj jest wyprowadzanie kogokolwiek z błędu. Lecz pozostawanie w nim, drążenie, świadome naszywanie sobie samemu łatki nie leży w mojej naturze. Patowa sytuacja. Jak pokój z setką drzwi.
- Dziękuję, Debro. – Kolejne faux pas? Nie wiem. Nie wiem, ile jeszcze błędów zdołam popełnić, nim wypiję ostatni łyk herbaty. Nie wiem, czy największym z nich wszystkich nie było przekroczenie progu „Manekina” i bezczelne wejście wam w drogę. Nie wiem. A przecież mam w zanadrzu jeszcze kilka niespodzianek. Jeszcze parę drobiazgów, które, jeśli nie wywołają w was cieplejszego uczucia, sprawią, że krew w żyłach wam zawrzeje, jakby była żywym ogniem. Może to ta duma, której istnienie staram się zanegować? Może typowo wielkopańska chęć obserwowania płonącego świata? Durna rozrywka bogatych, próżnych chłopców? A może nikt nigdy nie nauczył mnie jak być miłym w ten najbardziej ludzki, prosty sposób? Przeładowany jestem skrzywionymi pojęciami uprzejmości, sprawiedliwości, lojalności, zemsty, rozgrzeszenia. Jak tresowane zwierzątko, trafiając w ręce obcego człowieka, karcone jest za coś, co wpajane mu było jako zachowanie właściwe.
Konfitura barwi napar na ciemny, smutny kolor. Trzy łyżeczki. Na mordę Ymira. Smak wanilii zabity został niemalże w całości, pozostając skrzętnie ukryty, z trwogą wychylając się przy co drugim łyku.

z tematu
Powrót do góry Go down
 

Herbaciarnia „Manekin”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Måneström :: Centrum Måneström-