Ulica Karola Jana

PisanieTemat: Ulica Karola Jana   Pon Gru 29, 2014 1:44 pm

Ulica Karola Jana
Główna ulica handlowa i turystyczna Oslo, która zaczyna się deptakiem niedaleko dworca, a kończy się przy Pałacu Królewskim. Zawsze jest tutaj niezwykle tłoczno, gdyż stąd można dojść praktycznie wszędzie. Niedaleko Karola Jana znajduje się także magiczna ulica Szalonej Brunhildy, o której mugole nie mają najmniejszego pojęcia.
Powrót do góry Go down

Umiejętności bojowe : III
Skąd : Kornsjø, Norwegia
Wiek : 30 lat
Jestem : neutralny
Czystość krwi : czysta
Status majątkowy : majętny
Zawód : zielarka

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Ulica Karola Jana   Pią Mar 27, 2015 11:57 pm

Gdzie ja jestem co ja tu robię jak się tu znalazłam zawsze gubiłam się w tym labiryncie oslowskich ulic zgubiłabym się w każdym mieście w końcu zawsze są one takie duże patrzysz w prawo patrzysz w lewo i nie ma końca ulicom światłom mugolskim samochodom pędzącym w szalonym tempie zaraz wpadnę pod jedno z nich jestem taka zagubiona uciekłam z czterech ścian z obskurnych korytarzy szpitala już nie czuję się jak w więzieniu nie czuję tej zawieszonej u szyi żelaznej kłódki odzyskałam wolność ale stoję tu na środku norweskiego świata w szpitalnym wdzianku wyróżniam się z tłumu tak wyraźnie nie pasuję do tych ulic do tej przestrzeni ludzie posyłają mi dziwne przepełnione podejrzliwością spojrzenia nigdy nie znosiłam podobnych spojrzeń to właśnie one napawały mnie największą odrazą czy oni nie potrafią najzwyczajniej w świecie skupić się na sobie iść przed siebie nie zwracając uwagi na innych mają przecież własne życie nie muszą zagłębiać się w koleje losu przypadkowo napotkanych przez siebie osób ona jest wariatką z choinki się urwała tak myślą czuję to podskórnie te wszystkie myśli które przepływają wokół mnie niesione falami wiatru wwiercają mi się do mózgu nie pozwalają zapomnieć a ja nie chciałam ich znać znowu chcę zamknąć się swoim świecie odciąć się pamiętać tylko o nim na piątą rocznicę podarowałeś mi bukiet pięciu czerwonych róż pamiętam wdychałam wtedy ich zapach z całych sił miałam wrażenie że zaraz odpadną mi nozdrza bo chciałam zapamiętać ten zapach to uczucie tę świadomość że stoisz tuż obok mnie jesteś byłeś i będziesz zawsze choć ty i tak będziesz dorzucał do mojej wizji swoje trzy grosze powtarzając że te pięć róż to spotkanie twój oddech na mojej szyi muśnięcie palców wcale nie miało miejsca znowu tworzę swoje historię znowu sobie wyobrażam ale przecież opowiadam ci wodzę cię za rękę wprowadzam do mojego prywatnego labiryntu dlaczego nie czujesz się częścią tego świata zaprosiłam cię do niego przecież tak wyraźnie nie brakowało mi słów wylewałem je z siebie bez przerwy aż do utraty tchu chciałam powiedzieć ci wszystko teraz też chcę przyjdź do mnie ty a może ktokolwiek inny zabierz mnie stąd bo nie to nie uchodzi ktoś zaraz zacznie coś podejrzewać powiedziałabym że nie wyglądam tu całkiem normalnie nie przystaje do tych ulic tego tłumu tych dziwnych spojrzeń musisz wdziać mi na ramiona pastelową sukienkę i płaszcz bo to przecież marzec końcowozimowy mróz przenika przez okrycia wierzchnie wchodzi do kości czuję go przez skórę przez palce ratuj mnie przyjdź tu czekam na ciebie od tak dawna.
Powrót do góry Go down

Umiejętności bojowe : IV
Skąd : Kiruna, Szwecja
Wiek : 24 lata
Jestem : neutralny
Czystość krwi : czysta
Status majątkowy : przeciętny
Zawód : naczelny pechowiec

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Ulica Karola Jana   Sob Mar 28, 2015 2:09 pm

Ja pierdolę. Przez pierwsze parę chwil miałem nadzieję, że to złudzenie, że jakieś omamy, kątem oka złe cyfry do mnie dotarły, może coś się pomieszało, ale przecież mnie się nie miesza. Na pewno nie na czysto, a zignorować i zapomnieć nie mogę, skręcam więc z Brunhildy i wychodzę na Jana. I robi mi się zimno w opuszkach palców, bo przysięgam, los sobie ten moment wybrał na fundowanie mi największej ilości kłód pod nogi w życiu. Jak się pierdoli to wszystko. I co, nie myliłem się, mój wzrok się nie mylił, widzę te jej zjebane dane, chaotyczne, nadszarpnięte, niektóre blade, inne powywracane, zanim w ogóle zobaczę ją w tłumie. Idę przed siebie i zimno pulsuje w palach, zaraz się wkurwię i wyszarpię jej wszystkie włosy chyba, przysięgam. Idiotka, jak się w ogóle wydostała? Zdążyłem już o niej zapomnieć, ważniejsze sprawy miałem na głowie, nie sądziłem, że to w ogóle możliwe, ucieczka z próżni, kiedy jest się tak słabym. Trochę kiełkuje w mojej głowie myśl, że to pewnie moja wina, chciałem zmierzyć jej czas i wypuściłem ją, naćpany jak sto pięćdziesiąt. Trochę mam tego świadomość, ale odrzucam to, gdzieś wciskam wgłąb świadomości, bo wiem, że Mistrz się tylko zirytuje na mnie bardziej, już i tak sobie nagrabiłem u niego. Mijam ludzi, widzę jak się rzucasz w miejscu wzrokiem, tak mnie irytujesz, przypominasz mi moją siostrę, wasze popierdolenie ma podobną wizualność. Jak ja mam się opanować? Jak mam normalnie funkcjonować w społeczeństwie, skoro wszystko, na każdym kroku mnie prowokuje. A, leję na to. Niech was wszystkich szlag trafi.
Przystaję i wyciągam z kieszeni fajkę, odpalam. Chwilę tak sobie zatrzymuję tłum, nie tracąc z ciebie spojrzenia, po czym po prostu idę, bez słowa i zbędnego pierdolenia łapię cię i przerzucam sobie przez ramię. Tylko nie rycz głupia i się nie wierzgaj, bo przez przypadek tego peta gdzieś na twojej łydce zgaszę. Ale chuda szkapa, ja pierdolę, nie powinnaś być trochę cięższa? Idziemy tak sobie przez Karola Jana, w dupie mam przechodniów, ale żeby nie robić bałaganu odwracam uwagę większości, dopóki nie docieramy w jakiś ciemniejszy kąt. Szczerze, nie mam pojęcia, gdzie cię zabrać. Loft odpada, nie będę w moim mieszkaniu gromadził odpadów, salon Mistrza też odpada, mieszkanie tym bardziej. Halbjorn? Nie, gdzie by ją w końcu wcisnąć u niego. Rezydencja też, za dużo ludzi będzie tam węszyć. To musi być względnie neutralne miejsce. Nie mogę przecież tak z nią chodzić bez celu, bo się w końcu ktoś zainteresuje.
Powrót do góry Go down

Umiejętności bojowe : III
Skąd : Kornsjø, Norwegia
Wiek : 30 lat
Jestem : neutralny
Czystość krwi : czysta
Status majątkowy : majętny
Zawód : zielarka

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Ulica Karola Jana   Pon Mar 30, 2015 11:57 am

Jestem taka nieokrzesana taka rozczochrana czuję te włosy ich długie splątane kosmki owijają mi się wokół uszu wchodzą do oczu do ust zabierz je to jak pajęczyna niechcianych nici zawsze bałam się pająków one owijają mi się wokół szyi wtrącają do więzienia moje palce wyrwę je sobie wszystkie całymi garściami zaraz uduszę się zaciskają się coraz mocniej i mocniej jak sznur jak lina nie chcę zawisnąć na szubienicy weź mnie uwolnij od nich uwolnij stąd dobrze zamknę oczy bo to ty każesz mi zamknąć oczy głęboki wdech wydech wdech gubię się w rachowaniu kolejnych haustów powietrza tyle hałasu ludzkie krzyki kroki klaksony dzwonki rowerów uważaj jak chodzisz idiotko tracę kontakt z rzeczywistością gdzie ja jestem gdzie ja jestem mam twoją twarz przed oczami uśmiechasz się do mnie patrzysz jak tylko ty potrafisz posyłam w pustkę sygnały do ciebie chwyć je weź nie pozwól... ktoś zaburza moją wizję bierze mnie od ciebie kim jesteś głupcze nie znam cię przecież jesteś zupełnie obcym mi człowiekiem tylko twoje rysy takie znajome boję się widzę to w twoich oczach całe zło tego świata masz wobec mnie takie niedobre zamiary ratunku pomocy nie widzicie że nie chcę? to nie ten człowiek ma trzymać mnie ramionach przecież okładam mu plecy drobnymi piąstkami on nic nie czuje nie reaguje gdzie mnie zabiera postaw mnie daj dotknąć stopom ziemi mogę iść sama proszę tylko wypuść mnie ze swego żelaznego uścisku to porwanie jesteś potworem nie jesteś dżentelmenem dżentelmen przecież nie zachowałby się tak bezpardonowo.
- Kiedyś byłam piękna naprawdę tylko dzisiaj wyglądam tak nieporadnie - wlewam ci szeptem słowa do ucha zawsze tak się tłumaczę poddaję się nie uderzam pięściami i tak mnie nie puścisz jestem taka chuda nie mam wcale siły nie poradzę sobie z tobą nie poradzę zabierz mnie na łąkę w Kornsjø albo lepiej zawieź  nad morze wynieś na najwyższe szczyty pokaż wszystkie kolory tego świata niech niebo wiruje niech spada na mnie spada świat się wali cała ziemia wywraca się dla mnie do góry nogami zgaś słońce zaświeć słońce pokaż mi gwiazdy kim jesteś nie rób mi krzywdy ja wiem czuję to podskórnie w każdej kropli krwi pokonującej drogę do serca ono pompuje strumień życia uczuć ciebie w mojej głowie tylko nie wrzucaj mnie znowu tam do klatki tak długo nie mogłam złapać oddechu tyle czasu zajęło mi nauczenie się tego aby go odzyskać wypuść mnie nie chcę znowu zatonąć w nie-świecie.

Margit i Elmo z tematu
Powrót do góry Go down


PisanieTemat: Re: Ulica Karola Jana   

Powrót do góry Go down
 

Ulica Karola Jana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Objawienie Św. Jana - Księga z innego Świata!
» Ulica
» Reptylianie - ludzie gady.
» "Sprawa" ewangelii Marka
» Ulica przy barze

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Oslo :: Centrum Oslo-