Balkony

avatar
PisanieTemat: Balkony   Nie Gru 28, 2014 3:14 am

Balkony
Ochronę przed niespodziewanym deszczem zapewnia baldachim, natomiast upadek hamuje wystawna barierka z delikatnymi zdobieniami. Osoby z lękiem wysokości nie odnajdą na szkolnych balkonach zbawczego wytchnienia, gdyż obraz monumentalnych gór może napawać przerażeniem i jednocześnie fascynacją. Z kolei miłośnika nocnych spacerów z pewnością oczaruje widok rozgwieżdżonego nieba i przyjemny szum fal.
Powrót do góry Go down
avatar

Umiejętności bojowe : II
Skąd : Nyköping, Szwecja
Rok nauki : VI
Wiek : 16 lat
Jestem : neutralny
Czystość krwi : 3/4
Status majątkowy : ubogi

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Balkony   Czw Mar 12, 2015 11:22 pm

Dzień był taki długi. Większą jego część Eira spędziła w zamkniętych salach lekcyjnych, pełnych ludzi, gwaru, nowej wiedzy. Była w swoim żywiole. Takie dnie potrafiły wyssać z niej choć część energii, rozproszyć ją dookoła, pochłonąć, wciągnąć. Pod koniec takiego dnia panna Bergström mogła powiedzieć, że jest usatysfakcjonowana, po części spełniona, szczęśliwa. Może trochę zmęczona, ale nie na tyle, by pójść spać przed zachodem słońca. Do zrobienia pozostała tylko jedna, bardzo prosta rzecz.  Potrzebowała powietrza. Niczym nieskażonego świeżego tlenu, prosto z przyrody.
Wyjście poza tereny zamku nie wchodziły w grę. Chociaż... Nie. Ale dlaczego? Nie. Nie. Nie. Balkony były zdecydowanie bliżej. Mniejsza szansa na niepowodzenie. Mniejsza szansa, że jakaś zabłąkana dusza będzie jej potem wypominać, że jest nieodpowiedzialna. Jakby to miało jakieś znaczenie. Nieważne. Padło na balkony i w ich stronę Eira skierowała swoje kroki prosto z dormitorium. Nie musiała pokonywać znacznego dystansu. Już po chwili od podjęcia decyzji stała na chłodnym balkonie, wdychając zimne powietrze do płuc. Czuła się tak, jakby zjadła za dużo zimnych lodów na raz, a jej mózg na chwilę oszronił się i przestał działać. To takie cudowne, choć nieco łaskoczące uczucie!
Przezornie, jak raz w życiu, zabrała ze sobą szalik i płaszcz, coby nie przemarznąć do szpiku już po pięciu minutach. Choć Instytut leżał w mroźnej części świata, Eira lubiła przyjemne ciepło rozchodzące się po jej ciele, którego czasem jej brakowało. Winiła za to czasem swoją matkę. W końcu to ona była ciepłolubna, nikt inny w domu nie cierpiał z powodu lekkiego chłodu liżącego odsłonięte kostki. Był wręcz uważany za coś przyjemnego. Wdech, wydech. Wdech, wydech. Zrobiła piruet podchodząc do barierek, po czym opadła na nie, przewieszając ręce przez balustradę. Przymknęła powieki, ciesząc się chwilą.
Powrót do góry Go down
avatar

Umiejętności bojowe : III
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Rok nauki : VII
Wiek : 18 lat
Jestem : za Neoasgardem
Czystość krwi : czysta
Status majątkowy : majętny

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Balkony   Sob Mar 14, 2015 5:03 pm

Jak każdego dnia i dziś mury zamku zdają się dusić go w swoim wnętrzu. Jak każdego dnia większość otaczających go istot, w tak wysokim stopniu mu obojętnych, wprowadza go w ten dziwny stan. Irytacji. Zmęczenia. Czystej niechęci. Jest was zbyt wielu. Zbyt blisko. Zbyt często zawieszacie na nim spojrzenia. Nie pomaga nawet to, iż schodzicie mu z drogi. Dlaczego? Bo jesteście. Nigdy nie lubił tłumów. Nie wtedy, gdy dotykały go bezpośrednio. Obserwowanie istot ze swego gatunku fascynowało go od zawsze, jednak czynił to z oddali, czasami wybierając jednostki, z którymi decydował się spędzić więcej czasu, coraz bardziej i bardziej pogłębiając swą wiedzę i świadomość na temat innych ludzi. Choć jednak można było posądzić go o to, iż czasem prawie starał się do tego doprowadzić, mimo wszystko nie potrafił zrozumieć fenomenu, którym było dla was tworzenie tych wszystkich grup, stowarzyszeń, nieformalnych frakcji. Nie rozumiał wspólnego siadania przy stołach, umawiania się na grupowe wyjścia, noszenia bransoletek przyjaźni i spędzania godzin na rozmawianiu o sprawach równie płytkich, co kałuże w męskich łazienkach znajdujących się na pobliskim piętrze. Do czego dążycie? Prędzej, czy później wyjdziecie ze szkoły. Rozpadną się wszystkie szeptane sojusze i wątpliwej jakości relacje. Żadna z tych rzeczy nie przyczyni się do przetrwania tam, w bezlitosnym świecie. Jest was tak wielu, a nie skoczycie za siebie w ogień. Dlaczego marnujecie czas? W walce o życie kolorowe magazyny wam się pomogą, a mimo przysiąg wiecznej przyjaźni, zapomnicie o sobie po tygodniu poza Instytutem. Tak będzie. Zawsze tak było. Kiedy zdacie sobie z tego sprawę? Im szybciej, tym lepiej. Człowiek - istota społeczna. Czyste brednie. Wychodzi na balkon, niemal natychmiast mrużąc lekko brwi. Czyż to nie ironia, że spotyka tam właśnie jedną z uczennic, która, zdaje się, z wielką radością angażuje się we wszystkie aspekty życia szkoły? Dziewczynę, która bez grupki towarzyszącej jej grupki rówieśników prawdopodobnie nigdy nie przeszła najkrótszym z korytarzy? Gdzie są wszyscy twoi kompani, Eiro? Zostawili cię? A może to ty zostawiłaś ich? Może ich obecność nie sprawia ci tak wielkiej radości, jak pokazujesz to każdego dnia? Czyżby mała, biedna, ale przedsiębiorcza prymuska skrywała jakiś sekret. Nieładnie, aniołku. Możesz przez to nie pójść do tego waszego nieba. Byłoby naprawdę szkoda.
Powrót do góry Go down
avatar

Umiejętności bojowe : II
Skąd : Nyköping, Szwecja
Rok nauki : VI
Wiek : 16 lat
Jestem : neutralny
Czystość krwi : 3/4
Status majątkowy : ubogi

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Balkony   Sob Mar 14, 2015 11:04 pm

Czasami największy samotnik potrzebuje innej osoby. Dla zwykłego towarzystwa, poczucia, że jest na świecie jeszcze ktoś inny, z kim można dzielić przestrzeń. Z kim nie trzeba nawet rozmawiać, wymienić ani jednego słowa. Wystarczy świadomość obecności takiej osoby, i już było jakoś tak lżej na duchu. Nawet, jeżeli za pięć i pół sekundy miało się na niej wyżyć albo potraktować Avadą Kedavrą. Eira czerpała energię z przebywania z innymi. Samotność ją nudziła, znowu miała czas naładować się energią czy, co gorsza, zająć się myśleniem na tematy ponure czy dobijające. A to nie należało do jej ulubionych torów myślowych. Zarejestrowała pojawienie się drugiego osobnika w momencie, kiedy drzwi na balkony zaskrzypiały cicho. Nie wyprostowała się jednak, nie ruszyła z miejsca, tylko robiła dokładnie to, co robiła wcześniej - czerpała tlen. Złapała się barierki rękami, zaciągając powietrze powoli do płuc i wydychając równie wolno.
- Nie powinieneś tu przychodzić - powiedziała śmiertelnie poważnym tonem seryjnego mordercy. Ciemna fala włosów, zwisająca zza barierki, nagle uniosła się do góry z wdzięcznym zamachem. Znaczy się, byłby taki, gdyby akcja miała miejsce w mugolskiej telewizji, a Eira byłaby jedną z tych pięknych, ale nieco niezręcznych dziewczyn, które grają główne bohaterki dramatów dla nastolatków. Ponieważ jednak rzeczywistość miała się z goła inaczej, jej włosy nie ułożyły się w olśniewające fale, jej uśmiech nie powalił na kolana osobę, która towarzyszyła jej na balkonie. Eira nie prezentowała się jak młoda gwiazda małego ekranu. Ciemne kosmyki włosów opadły jej częściowo na oczy, niektóre wpadły do ust albo zawinęły się dookoła jej szyi. W każdym razie, nie wyglądało to jak zamierzony kadr. - Dobry wieczór - powiedziała, odgarniając włosy do tyłu. Uśmiechnęła się lekko, wyciągając kosmyk włosów z ust.
Powrót do góry Go down
avatar

Umiejętności bojowe : III
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Rok nauki : VII
Wiek : 18 lat
Jestem : za Neoasgardem
Czystość krwi : czysta
Status majątkowy : majętny

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Balkony   Pon Mar 30, 2015 9:52 pm

- Nie ryzykowałbym równie zdecydowanych stwierdzeń - odzywa się, gdy witasz się z nim jakże radosnymi słowami. Zdarzyło mu się zastanawiać, skąd w was tyle energii i radości. Tej porażającej chęci życia, która pcha was do działania każdego kolejnego dnia. Życia, które on sam odbierał z tak upiorną łatwością. Niewiele czasu potrzebuje, aby wyobrazić sobie ciebie martwą, bladą, jeszcze piękniejszą niż teraz. Ktoś kiedyś powiedział, iż wszystko, co piękne, musi umrzeć. Ty również. To jednak nie twój czas. Nie ten moment. Niewłaściwe okoliczności. Nieodpowiedni kandydat na mordercę. On nie zabija takich, jak ty. Ty nigdy nie staniesz mu na drodze. Nie zagrozisz tym, na których skrycie mu zależy. Co najwyżej uśmiechniesz się, pytając, czy możesz mu jakoś pomóc. Nie możesz, Eiro. Nigdy nie będziesz mogła. Nie posiada takich kłopotów, z których mogłabyś sobie poradzić. Pomocy twej nie potrzebuje. A jednak jest w tobie coś zastanawiającego. Może chodzi o tą przedziwną energię, a może... Cóż, może po prostu zaskakujące jest to, iż nie uciekasz przed nim. Nie unikasz go, jak większość istot o zdrowych zmysłach. Istot z właściwie rozwiniętym instynktem samozachowawczym. Może to głupota, a może... Może po prostu wiesz, iż jesteś jedną z niewielu osób, dla której Abaddon nie jest zagrożeniem. Nie dlatego, iż skrzywdzić cię nie potrafi, ale dlatego, iż nic tym nie osiągnie. Krzywdzenie dla samego krzywdzenia nigdy zaś nie było jego rzeczą. Twoja krystaliczność i niewinność cię ratuje, mała, piękna Alicjo z Krainy Czarów. Nie pozwól, by twoja bajka rozpadła się na kawałki. Wtedy bowiem brutalny świat może okazać się bardziej niebezpieczny, niż upadek wgłąb króliczej nory.
- To ty nie powinnaś była tu przychodzić. O tej porze balkony przyzywają do siebie naprawdę złe duchy - mówi, o wiele poważniej, niż uczyniłaś to ty. On jest jednym z nich. Może cię pochłonąć. Zmiażdżyć. Niszczyć, choć nie dotknie cię nawet palcem. Jesteś chodzącym promieniem słonecznym, niemal razisz jego oczy. Irytujesz, jednocześnie z niewiadomych względów przyciągając wzrok. Niemal zachłystujesz się własnym życiem. Nigdy się nie sparzyłaś? A może chcesz wierzyć, że życie może być piękne. Może twoje, ale nie jego. Jego nigdy nie będzie takie, jakim ty widzisz własne. I nie próbuj tego zmieniać. Niektórzy po prostu stworzeni są dla ciemności. - Chodźmy stąd. Zaraz rozpęta się ogromna śnieżyca.

Eira i Abaddon z tematu
Powrót do góry Go down


PisanieTemat: Re: Balkony   

Powrót do góry Go down
 

Balkony

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Kamienne balkony

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Instytut Dahlvald :: Poziom drugi-